Ciasteczka Anzac – przysmak Australijek


Ciasteczka Anzac – przysmak Australijek

Zastanawiałyście się, jakie ciasteczka zajadają Australijki, kiedy spotykają się na herbatę lub kawę, żeby poplotkować? Numerem 1 na liście wypieków z Antypodów są ciasteczka Anzac.

Anzac biscuits mają bardzo ciekawą historię. Ich nazwa to skrótowiec od “Australian and New Zealand Army Corps” (ANZAC). Wzięła się stąd, że w czasach I wojny światowej ciastka te były pieczone dla żołnierzy australijskich sił zbrojnych. Ciastka mogą bardzo długo leżeć – trochę jak pierniki, które początkowo są chrupiące, a po pewnym czasie nabierają miękkości.

Chrupiące ciastka są przyrządzane na bazie płatków owsianych i wiórków kokosowych – nie należą zatem do najbardziej tuczących przysmaków, bo nie zjemy ich dużo. Radzimy zrobić sobie zapas! Poniższy przepis pozwala na przygotowanie 50 ciastek. W sam raz na podwieczorek, drugie śniadanie i oczywiście – spotkanie z przyjaciółkami.

Do przyrządzenia ciastek potrzebujesz takich składników, jak:
170 g płatków owsianych i tyle samo wiórków kokosowych
200 g pszennej mąki i 200 g masła
140 g cukru pudru
2 łyżki płynnego miodu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
W tradycyjnej recepturze zamiast miodu dodaje się golden syrup, ale w polskich sklepach taki produkt jest dość trudno dostępny.

Sposób przyrządzenia ciastek jest bardzo prosty. Wymieszaj wszystkie suche składniki, a następnie roztop masło w rondelku i wymieszaj je z miodem. 2 łyżeczki sody oczyszczonej wymieszaj z 2 łyżkami wrzątku i wlej do masła. Połącz składniki mokre z suchymi, aby otrzymać jednolitą masę. Formuj z niej kulki o wielkości orzecha włoskiego. Ciastka podczas pieczenia spłaszczą się same i trochę rozleją na boki – pamiętaj o tym układając kulki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piecz ciastka w piekarniku rozgrzanym do 180ºC dokładnie przez 10 minut – bardzo łatwo je za bardzo przyrumienić. Ostatnie 2 minuty warto zatem bacznie je obserwować.

Dodaj komentarz