Do oparzenia słonecznego jeden krok – filtry to nie wszystko!


Do oparzenia słonecznego jeden krok – filtry to nie wszystko!

Przy deszczowej, lipcowej pogodzie o oparzenia słoneczne nie musimy się obawiać. Kiedy jednak słońce zaświeci mocniej, skóra nieprzygotowana na gorącą kąpiel w jego promieniach może bardzo ucierpieć.

Wcale nie trzeba wiele wysiłku i środków, żeby odpowiednio ochronić cerę przed oparzeniami słonecznymi. O ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB powinny zadbać szczególnie osoby, które zażywają leki antykoncepcyne, kortykosteroidy, leki przeciwdepresyjne lub przeciwzapalne. Są to środki powodujące, że skóra jest bardziej wrażliwa na słońce (tzw. środki fotouczulające).

Jeżeli zrobiłaś depilację, to na kolejną kąpiel słoneczną możesz sobie pozwolić dopiero po 24 godzinach od zabiegu. Podstawowym elementem ochrony skóry przed słońcem jest jej nawilżanie za pomocą kremów i balsamów oraz preparatów w sprayu, zawierających filtry UVA i UVB. Pamiętaj, że nie zapewniają one 100% ochrony, a jedynie zmniejszają ryzyko oparzenia słonecznego. Poza tym, trzeba je aplikować kilka razy dziennie, nawet jeżeli producent zapewnia, że długo utrzymują się na skórze tworząc wodoodporną powłokę.

Choć może się to wydać dość dziwne, dieta pomaga ochronić skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Lekarze zalecają, aby w okresie wakacji zwiększyć spożycie produktów bogatych w antyoksydanty oraz w kwasy omega 3. Działają one na poziomie komórkowym chroniąc komórki przed uszkodzeniami.

Dodaj komentarz